Kalinka
Dołączył: 21 Lip 2010
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 15:40, 21 Lip 2010 Temat postu: PCO(S) a gruczolak |
|
|
Chciałabym uczulić Drogie Koleżanki - w niektórych przypadkach (moim i Calineczki z poprzedniego forum) diagnoza PCO(S) może być błędna, a w rzeczywistości chodzi o gruczolaka przysadki.
4 lata temu zdiagnozowano u mnie zespół policystycznych jajników, na podstawie "podręcznikowych" objawów - zanik miesiączki, policystyczne jajniki, hiperandrogenizm, przyspieszone tycie, hirsutyzm, lekka insulinooporność.
Kilkakrotnie wykonywałam badania poziomu prolaktyny, w tym również testy z MTC. Wyniki sugerowały hiperprolaktynemię czynnościową, czyli związaną z PCO (poziom tego hormonu po podaniu MTC nie był aż tak wysoki jak zazwyczaj przy gruczolakach).
Ponieważ leczenie Diane nie przynosiło rezultatów, uparłam się i zrobiłam rezonans magnetyczny przysadki mózgowej z kontrastem - wyszedł całkiem spory mikrogruczolak, który miał 8mm w najdłuższym miejscu. Moja endo przepisała mi norprolac i po roku leczenia gruczolaczek zmniejszył się o 1/4.
Hormony nadnerczowe w dalszym ciągu miałam jednak podwyższone, a więc zażyczyłam sobie rezonans nadnerczy (również z kontrastem), i wyszedł kolejny gruczolak, tym razem malutki, na lewym nadnerczu.
Obecnie moje leczenie (nieciążowe) to cyprest + norprolac + androcur, do niedawna zażywałam też glucophage. Kocham moją wątrobę, która to wszystko wytrzymuje
Dlatego jeśli czujecie, że Wasze leczenie nie przynosi efektów, poziom prolaktyny czy hormonów nadnerczowych nie spada, radzę odżałować te 500 czy 600 zł na rezonans z kontrastem, bo właściwa diagnoza jest ważniejsza .
Post został pochwalony 0 razy
|
|