 |
www.pcos.fora.pl Forum poświęcone jednej z czestszych przyczyn nieplodnosci PCO(S)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
smarkas
Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 21:09, 13 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Cudownie! Udało Ci się! A tak się bałaś Widzisz.. masz zdrowego bobaska! Gratuluje! Dołącz w wolnej chwili zdjęcia. Z chęcią obejrzymy maluszka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aniula
Administrator
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:20, 13 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Dagps gratulacje, chyba mimo wszystkich naszych doświadczeń jesteś najdzielniejszą i najbardziej wytrwałą w drodze do celu Mamusią! Oby teraz już wszystko szło jak najlepiej! czekamy na zdjęcia:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kamyczek
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: Śro 9:40, 14 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Dagpsiku ogromne gratulacje!! Kochana jesteś najdzielniejszą kobietą, jaką znam!
Życzę Wam obydwu zdrówka!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AndziaZ74
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Śro 11:24, 14 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Daqps, ogromne gratulacje i brawa za wytrwałość!!!!! To czekamy na fotki!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dagps
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 16:44, 14 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
dziekuje wam bardzo:)
ze sluzba zdrowia toczymy boje, trudno jest dokonczyc diagnostyke i zaczac rehabilitacje, bo powinnismy sprawdzic uklad nerowowy za 2-3 tyg a terminy na koniec czerwca, listopad, jak kto woli:( nie chce byc juz wiecej dzielna....
za to poprawila sie laktacja i wreszcie karmie bardziej piersia niz sztucznym:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
smarkas
Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:14, 14 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
dagps: jaką ma gęstą czuprynkę! Śliczności!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
iwtryf
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 54
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 22:35, 14 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Ja już gratulowałam DAGPS smsowo, ale wiedzcie, że bardzo się ucieszyłam, że wszystko zakończyło się bardzo dobrze;))
ADO
- ja szykuję się na Starynkiewicza, moja lekarka tam leczy, tam jestem w poradni cukrzycowej i tam chodzę na szkołę rodzenia.
Piszę, że się szykuję, ale w 100% nie jestem przekonana, bo mam straszne obawy psychiczne na myśl o porodzie siłami natury i jeśli nie będę miałą wskazań do cc to chyba zdecyduję się prywatnie (zobaczymy co z kosztami...).
Ostatnio na szkole rodzenia popłakałam się ze stresu (nie mogłam opanować wypływających z oczu łez) po obejrzeniu zdjęć z porodu noworodka (takiego obślizłego i zakrwawionego), który ważył 4,300 i normalnie sobie wyszedł przez pochwę...
Myśl o przechodzeniu takiego rodzaju porodu jest dla mojej psychiki bardzo obciążająca. Po takich zajęciach w szkole potem leżę dwa dni w łóżku i ryczę przygnębiona.
I najbardziej wkurza mnie w polskim systemie zdrowia, że lekarze zupełnie nie liczą się ze stanem psychicznym kobiety.
Jestem niemalże pewna, że rodzenie sn doprowadzi mnie do psychozy poporodowej, może nawet odrzucenia maleństwa - choć jak sobie o niej myślę - teraz i po to bardzo się cieszę, ale sam poród jest jedną wielką czarną dziurą, w której trudno mi wyobrazić sobie moją córeczkę jako coś innego niż okropniaka (wyrażam się często gorzej), który zniszczy moją kobiecość.
Wiem, że nie jest to typowe ("normalne") podejście, ale jakoś - choć naprawdę się cieszę na myśl o Zuzi - ale to nie znaczy, że będę złą mamą i jej nie chcę... po prostu ta forma zakończenia ciąży przerasta mnie i czuję, że będzie jakaś strasznie upokarzająca i odzierająca mnie z godności.
Mam nadzieję, że Was tym nie uraziłam, bo wiem, że dla większości Was jest to cudowne przeżycie, ale musiałam to jakoś wyrzucić z siebie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
iwtryf
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 54
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 22:39, 14 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
aha -
Zuzia w poniedziałek ważyła 2 kg, jest o tydzien - dwa większa niż wskazuje na to wiek ciąży, choć ponoć jak na moje rozmiary to wcale nie jest duża.
i widać było włoski na usg
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aniulek84
Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 23:16, 14 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Daqps gratulacje, jak to dobrze że możesz się już cieszyć swoją okruszyną po drugiej stronie brzuszka...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Woman
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 14:34, 15 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
dagps - gratulacje groził ci poród przedwczesny, a tu moja córka się pospieszyła zapraszamy na Bobasowo
nie dziwię się, że już masz dosyć bycia "dzielną" - ileż można w końcu, wszystko ma swoje granice. Jednak badź dobrej myśli, ciąża przebiegała z trudnościami, ale już po i teraz będzie wszystko dobrze z małą.
iwtryf - poród naturalny nie jest taki tragiczny, mówię to ja panikara, ponieważ nie lubię bólu, słabo mi na widok krwi, a jak myślałam o porodzie to włosy mi dęba stawały. Jednak jak się okazało, że zajście w ciążę to nie takie hop-siup to zweryfikowałam swoje myślenie o porodzie, teraz jestem po i naprawdę nie jest to takie okropne. Po prostu trzeba się nastawić, że będzie bolało i tyle. A krocze jak każda rana zrasta się i już po ściągnięciu szwów nic nie boli, nie ciągnie, można siadać, podnosić wysoko nogi itp. Dla dziecka podobno lepszy sn.
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AndziaZ74
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw 14:47, 15 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Widzę, że zdjęć trochę przybyło!!! Jakie te nasze pco-we dzieciaczki śliczne!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aniula
Administrator
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:54, 15 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Iwtryf od razu powiem że szanuję Twoją decyzje o cesarce choć argumenty podajesz dosyć brutalne, ale każdy ma prawo do własnych odczuć! Ja na początku ciązy też byłam przerażona myślą o porodzie sn a zwłaszcza kwestii nacięcia i późniejszego powrotu do elastyczności aczkolwiek raczej zdecyduję się mimo wszystko przez to przejść choćby dla doświadczenia, dla uroku porodu rodzinnego oraz by dać sobie dowód odwagi i zdobyć jeszcze silniejsza więź psychiczną z dzieckiem…
A apropo tego tematu w gazecie M jak Mama znalazłam o tym artykuł, który w skrócie podaje takie argumenty:
PLUSY
- Urodzisz szyko i bez bólu unikając długiego i męczącego porodu
- miejsca intymne pozostaną nietknięte (zaś po nacięciu blizna może nawet wywoływać ból podczas sexu)
- możesz zaplanować dzień urodzin dziecka
- taki poród jest bezpieczniejszy dla dziecka, które rodzi się w lepszym stanie ogólnym (np. odpada ryzyko złamania barku, owinięcia pępowiną itp.)
MINUSY:
- mogą wystąpić powikłania pooperacyjne – np. uszkodzenia pęcherza, jelit, sepsa, duża utrata krwi) a także zrosty na macicy
- większe ryzyko śmierci matki i dziecka (dziecko cc 1,77/1000 ur, Sn 0,62; Matki 1994-2000 – cc – 134 zgony, Sn 61)
- kłopoty z płodnością i z kolejną ciążą
- matka po operacji gorzej się czuje i dlużej wraca do dobrej formy
- dziecko może mieć kłopoty z układem oddechowym (np. zespół mokrego płuca)
- większe ryzyko astmy i alergii u dziecka
- może być większy problem z karmieniem piersią
- jest dla dziecka szokiem i zaskoczeniem – podnosi się poziom stresu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
monika_23
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 18:01, 15 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
oh sliczniutka Ida!!! gratulacje ogromne dagps !!!! usciskaj od nas ta swoja kruszynke:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dagps
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 11:02, 16 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
hej dziewczyny
zaczynam sobie radzic z tym, ze moja corcia miala wylewy, ze ma naczyniaka, ze nie skonczyla sie jej przygoda z medycyna i musimy jeszcze troche pobadac. z laktacja coraz lepiej ale meczymy sie wiec chyba wypozyczymy laktator i bedziemy podawac moje ale butelka.
o porodzie: zgadzam sie, ze sa elementy upokorzenia w porodzie sn, ja zajechalam po odejsciu zielonych wod, wiec nie bylo czasu np na lewatywe - pierwsze 2 godziny porodu byly wiec srednio eleganckie - okropny wstyd, ktory personel staral sie lagodzic jak mogl. na moje szczescie bylam chociaz ogolona, bo od paru tyg sie szykowalam co pare dni do porodu;) nie ma co idealizowac porodu sn, ale tez nie moge powiedziec ze to bylo okropne, bo bylo piekne, a przed tez mialam rozne mysli. wszystko wynagradzaja skurcze parte i moment w ktorym czuje sie jak dziecko doslownie wychodzi na swiat:)
co do gojenia sie p[o porodzie - ja nadal cierpie, bo mam wewnatrz pochwy szwy kosmetyczne. kolezanka po cc juz lata.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kamyczek
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: Pią 11:22, 16 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Dagps co do laktacji to cierpliwości troszkę i się uda, ja po cc też miałam problemy, mała nie chciała się przyssać, też przez kilka dni odciągałam i podawałam butelką, ale w końcu kupiłam nakładki silikonowe i zassała Prawdę powiedziawszy to do tej pory karmię przez nakładki, bo jak ściągnęłam, to nie wiedziała o co chodzi Słyszałam różne zdania na ich temat, ale ja dzięki nim karmię już ponad 5 miesięcy i nie miałam prblemów z popękanymi i krwiawiącymi brodawkami albo pogryzionymi. Fakt, że muszę je mieć zawsze pod ręką i nie mogę w każdej chwili przystawić małą, jeśli nie mam ich przy sobie, ale staram się być zawsze przygotowana
Co do gojenia to fakt, że po cc siedziałam od razu, tylko brzuch ciągnął, ale żeby od razu super forma to nie bardzo. Mi pomógł pas obciskający brzuch.
Aaa i dagps zmień suwaczek
A i jeśli chodzi o laktator polecam Medeli, ja miałam różne, ten był najlepszy, ręczny ale można dokupić/wypożyczyć końcówkę elektryczną.
I dobra rada - jak macie nadmiar odciągajcie i mroźcie - super sprawa jak musicie gdzieś wybyć z domu.
Alle się rozpisałam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|